- Gdzie on jest!? - Zawołałem.
- Tam! - Cour powęszyła w powietrzu i wskazała kierunek.
- Zostań z maluchami, ja po niego pobiegnę.
Pokiwała głową. Pobiegłem za zapachem. Gdzie on może być!?
- Grave! - Zawołałem.
Byłem na terenach Navydeer. Przed chwilą przekroczyłem granicę. Wtedy zobaczyłem Grave'a biegnącego za królikem. Odwrócił się na chwilę i pobiegł dalej. Szybko go jednak dogoniłem i przygniotłem.
- Grave! - Warknąłem. - Już, wracamy!
Wziąłem do w pysk i zaniosłem do nory. Cour już tam czekała i ogarniała resztę. Rzuciłem szczeniaka na ziemię.
- Uważaj na przyszłość.
< Cour? Szczeniaki? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz