Alfa pokazał mi moje mieszkanie. Była to spora jaskinia, w której leżał
materac i dwie miski. W jednej była woda, a w drugiej pokarm - sucha karma
dla psów.
- Dziękuję. - Powiedziałam do psa, a ten uśmiechnął się i poszedł.
Położyłam się na materacu i rozmyślałam o mej historii, o tym, co musiałam
przejść by się tu znaleźć. Ciężko westchnęłam i się przeciągnęłam. Po
chwili już spałam i chyba biegłam przez sen, bo kiedy się obudziłam, zobaczyłam nad sobą psa. To nie była Alfa Sfory... Lekko się
zaniepokoiłam i usiadłam.
Był biały, miał brązowe oczy i zawadiacko się do mnie uśmiechał.
- Cześć. Jestem Jason, a ty? - Spytał siadając na przeciwko mnie.
- Witaj, jestem Shadow. - uśmiechnęłam się - Mogę wiedzieć, co tu robisz? - spytałam dość ostro, co nie było do mnie podobne...
- Chodziłem sobie po okolicy, aż zobaczyłem jaskinię i chciałem się ogrzać, bo pomimo wiosny na dworze jest niezły mróz. - Zaśmiał się.
- Rozumiem. - wydukałam. Było cicho, nie miałam o czym rozmawiać z psem...
- Długo tu jesteś? - Spytał Jason.
- Nie, nie długo. Kilka godzin. - odpowiedziałam - A ty?
Jason??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz