niedziela, 23 lutego 2014

Od Hockey'a - CD historii Jessy

- Mogę zostać... Tylko wcześnie muszę wyjść...
 Uśmiechnęła się.
- Jasne. Ale mnie obudź! - Zastrzegła.
 Zmęczona, ułożyła się na legowisku i tylko kątem oka spojrzała na mnie. Ja, nie wiedząc, co robić, stałem i rozglądałem się. Zastanawiałem się, gdzie mógłbym spać. Postawiłem na kącik przy wejściu do "kuchni". Suczka jednak zdążyła się ocknąć.
- Ojej! Zapomniałam, wybacz.
 Wstała i kiedy już chciałem zaprzeczyć, wyjęła drugie legowisko (skąd ona je ma?) i ustawiła koło swojego. Uśmiechnęła się jeszcze przelotnie i z powrotem położyła na legowisku. Usiadłem w swoim. Szybko wstałem, zrobiłem trzy okrążenia wokół własnej osi i dopiero wtedy położyłem się i szybko zasnąłem.
 Obudziłem się wcześnie. Na tyle wcześnie, by zdążyć jeszcze zajrzeć do swojego domku. Było jeszcze chłodno i w miarę ciemno, zwłaszcza tu, pod ziemią. Jessy smacznie spała i aż żal było ją budzić. Jednak zrobiłem jak kazała i kilka razy delikatnie szturchnąłem ją w bok.
- Pobudka - szepnąłem.

< Jessy? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz