poniedziałek, 7 września 2015

Od Setha - CD historii Brook

  - Okej. - odpowiedział Seth bez namysłu, jednocześnie wzruszając 'ramionami'. - Może być.
  Pysk Brook rozjaśnił szeroki uśmiech. Owczarek nie mógł powstrzymać się przed odwzajemnieniem tego uśmiechu.
  Przytulił Brook i pocałował ją w nos.
  - To może ty zdecyduj, gdzie pójdziemy, a ja wezmę potrzebne rzeczy. - zasugerował.
  - Dobrze. - wadera kiwnęła głową w odpowiedzi.
  Przytulili się jszcze raz, a następnie każde z nich zajęło się tym, co mieli zrobić przed zrealizowaniem drugiego punktu z listy.

  Seth stał w na samym środku nory, intensywnie myśląc. Niepotrzebnie zabrał się do pakowania tego wszystkiego. Był więcej niż pewny, że czegoś nie weźmie.
  - Skończyłeś już? - rozległ się głos Brook.
  Seth podniósł wzrok w stronę, z której dobiegał dźwięk głosu jego partnerki. Stała na górze, schylona i wpatrywała się w marmurkowego psa.
  - Nie. - odpowiedział po krótkiej chwili.
  - Jak to nie? - zdziwiła się wadera. - Przecież siedzisz tam już prawie godzinę.
  - Może tak, ale to pakowanie jakoś nie wychodzi. - przyznał pies.
  - A długo jeszcze? - spytała.
  - Chyba nie... - wymamrotał, niepewnie przenosząc wzrok na kilka rzeczy, które udało mu się przesunąć w jedno miejsce. - Nie, raczej nie. - potwierdził, tym razem bardziej stanowczo. - A ty? Zdecydowałaś już, gdzie pójdziemy?
  - Przed siebie. - przypomniała mu Brook.
  - Ale gdzie dokładniej. - sprostował owczarek.
  - Dowiesz się. - uśmiechnęła się tajemniczo.

Brook? Taa, wybacz, ale w ogóle nie miałam pomysłu na to opowiadanie. :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz