- Miło mi cię poznać Heaven. - odparłem uprzejmie. Nawet przy rówieśnikach zachowuję maniery. Zły pies.
- Mi ciebie również. - odpowiedziała z uśmiechem.
Nastała cisza. To chyba normalne, prawda? Suczka jakby czekała na mój ruch.
- Lubisz biegać? - palnąłem. Chyba nie spodziewała się takiego pytania. Zaskoczyłem ją.
- Lubię. - westchnęła. Miała ładny wyraz pyska gdy wzdychała. - A ty?
- Nie za bardzo. - wymamrotałem. Nie powinno się patrzeć na kogoś jak wzdycha, to wygląda wtedy dziwnie. - Wole spacerować. Wtedy widać lepiej co się koło ciebie dzieje.
- Dziwny jesteś. - spojrzała na mnie badawczo.
Tylko ja wiem jak sprawić by ktoś powiedział na ciebie ''dziwny''.
- Jestem ekscentryczny.
- Ekstratyczny. - powtórzyła.
- E-K-S-C-E-N-T-R-Y-C-Z-N-Y. - wydukałem. - Ekscentryk to osoba która, hmm - zamyśliłem się. - Jeśli wszyscy dookoła chodzą na łapach, ekscentryk chodzi na ogonie.
- Umiesz chodzić na ogonie? - zrobiła duże oczy.
- To był przykład. - poprawiłem ją. - Ale nie, nie umiem.
- Jaki jest twój ulubiony kolor? - zapytała. Dzisiaj jest chyba dzień głupich pytań.
- Żółty. - odpowiedziałem. - Jak mniszek lekarski, potocznie nazywany mleczem. A twój?
Heaven? kre a ty wność
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz