Stanąłem jak wryty. Właśnie wybrałem się na nocną przechadzkę i nie spodziewałem się nikogo spotkać, co najwyżej strażników patrolujących tereny sfory.
Nieznajoma - chart afgański - była drobną, zgrabną suczką. Byłem od niej większy i masywniejszy. Jej białe futro wraz z głębokimi, ciemnymi oczami sprawiało, że wśród cieni wyglądała jak zjawa. Przekrzywiła smukły pyszczek i z nieodgadnioną miną wpatrywała się w moje oczy. Otrząsnąłem się ze zdziwienia i z uśmiechem spytałem.
- Jak ci na imię? - pochyliłem łeb w lekkim ukłonie. - Czy należysz do Sfory?
Afua? Wybacz, że tak krótko i po tak długim czasie, następnym razem postaram się lepiej ;)
Czy ktoś wie, dlaczego w moim opowiadaniu jest inna czcionka? :(
OdpowiedzUsuń~ Robin