- No dobrze.. mamy dość dużo miejsca.. - pozwoliłam suczce zostać w naszej jaskini.
Nie spodziewałam się Lorei. Nawet jej nigdy nie poznałam, ale widać było, że miała jakiś powód by się schronić. Razem jeszcze chwilę rozmawialiśmy, a potem daliśmy suczce koc, aby mogła się położyć.
- Nie spodziewałam się jej.. - powiedziałam do Setha.
Seth? Lorei?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz