Zaczęłam płakać, ale tym razem ze szczęścia!
- Despero! To cud! - krzyczałam na cały szpital.
- Dlaczego cud?- chciał wiedzieć Despero.
- Przed chwilą zanikło Ci tętno. Nie było nadziei, a teraz leżysz tu i rozmawiasz ze mną. - powiedziałam uradowana.
Despero?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz