Byłem bardzo szczęśliwy, że Sonata została moją partnerką. Przy niej czułem się wspaniale.
- Może obejrzymy jeszcze zachód słońca? - zaproponowałem.
- Pewnie! - odparła i razem wróciliśmy na plażę.
Było cudownie. Czułem się najszczęśliwszym psem w całej sforze. Jednak jeszcze jednej rzeczy od Sonaty nie wiedziałem...
- Sonata, czy chcesz mieć szczeniaki? - zapytałem.
Sonata?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz