- Nie chcę cię stracić. Znowu.- powiedział niezadowolony.
- Ja nie chcę, żeby szczeniaki nie miały ojca, jasne?!- powiedziałam podniesionym tonem.
- A ja nie chcę, żebym stracił partnerkę i być z tym sam!- powiedział jeszcze głośniej.
- Czekaj, znowu się kłócimy... nie może tak być... nie wyobrażam sobie tak żyć, zwłaszcza przy szczeniakach...
- Przepraszam.
- Nie, to też moja wina. Jestem przez to wszystko zdenerwowana i w ogóle...- machnęłam łapą.
***
- Damy radę, nie...?- spytałam po jakimś czasie.- Na pewno. Musimy.
- Masz już jakieś pomysły na imiona?- spytałam po kilku minutach. Nie mogłam jednak znieść ciszy.
- A ty?
- Niespecjalnie... ale pewnie coś japońskiego. Podobają mi się takie imiona. Jest tyle pomysłów... trudno by mi było coś teraz wybrać, dopóki nie wiem o nich nic, oprócz ilości. A ty?
<Prince?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz