piątek, 20 lutego 2015

Od Brook - CD historii Setha

Czułam się tak, jakby Seth z litości próbował być miły. Jednak ja starałam się udawać że tego nie widzę. Łącznie z powodem jego smutków. Wiedziałam, że pewnie chodzi o tą całą Maye. Postanowiłam go już nie męczyć.
- Wiesz, ja musze iść.. - powiedziałam i pożegnałam się z psem.

***

Położyłam się spać. Obudziłam się jako.. beagle. Byłam w jakiejś jaskini, aż podbiegł do mnie Seth.

- Cześć, kochanie! Jak się spało? - zapytał z troską i pocałował mnie w czoło.
Uniosłam lekko 'brew'. On za to dał mi śniadanie.
Nagle znalazłam się z Princem, w jakimś parku. Oczywiście dalej byłam beagle. Rozmawialiśmy o sforze i innych rzeczach. Czułam się tak jakby był moim przyjacielem..
Nagle znalazłam się w szpitalu. Znów jako beagle. Siedzieli obok mnie Verona i Seth.
- Maya... - zaczęła Verona, a ja spojrzałam na nią z irytacją. Znowu ona?!
- Ma raka. - dokończyła lekarka, a Seth na mnie spojrzał tak jakbym była jego.. partnerką.

***

Obudziłam się. Popatrzyłam na moje łapy. Uff.. byłam wilkiem. Spojrzałam na pokój. Byłam w szpitalu, a 
obok mnie siedzieli Seth, Verona i Prince.
- Zemdlałaś, a Prince i Seth cie znaleźli. - powiedziała Verona, ja jednak nie słuchałam
Skupiłam się tylko na tym co było w moim śnie.. te wszystkie scenki... ta ostatnia.. czy w moim śnie byłam Mayą?! Spojrzałam dziwnie na Setha. To by wyjaśniało to zachowanie w tym śnie.. tylko jak mu to powiem? Jak ja powiem, że śniło mi się że jestem Mayą?!

Seth? Prince? Verona?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz