- No wiesz... Należałem do wrogiej wam watahy. Byłem następcą gamm. Nie chciałem jednak walczyć, więc odszedłem. Zostałem tutejszym szpiegiem.- skróciłem całą historię. Nie chciałem jej zanudzać.
- Nie... Nie zabili cię?- spytała.
- Nie. Mój ojciec łaskawie pozwolił mi na odejście.- prychnąłem.- A ty jak tu się dostałaś?- Kasumi westchnęła. Zamyśliła się. Nie popędzałem jej. Kilkanaście sekund później odezwała się.
- Urodziłam się w zwyczajnej hodowli. Byłam jednak inna. Zamieszkałam u pewnej kobiety z innymi psami, gdzie wskoczyłam na pozycję ''alfy''. Uciekłam jednak i zamieszkałam tutaj.- Asesino...
- Mów mi Asin, dobrze?- powiedziałem
- Dobrze.
- Kasumi!- usłyszeliśmy głos.
Kasumi?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz