wtorek, 16 grudnia 2014

Od Verony - CD historii Nixy

  Na moim pysku pojawia się uśmiech.
  - Dziękuję. - odpowiadam. Frets mówi to samo. Jedno, któtkie słowo, które zawsze z trudem przechodziło mi przez gardło. Tak często wypowiadane... lecz nie zawsze szczere, jednakże w moim przypadku chyba jednak było powiedziane zgodnie z prawdą.
  - Nixa! - woła ktoś. Potrzebuję kilku sekund, by rozpoznać głos Farta. Na te ładne kilka minut zdążyłam zapomnieć, że trwa wojna z watahą wilków. No ładnie...
  Nixa kiwa energicznie głową, choć nie wygląda na szczęśliwą z tego powodu (a kto by był?).
  - Pa. - rzuca. Biegnie w kierunku swojego dowódcy.
  - I co teraz? - odzywa się Frets. - Walki dalej trwają. Niewiele możemy w tej chwili zrobić.
  Przez chwilę się zastanawiam, po czym zabieram głos.
  - Wiesz, Frets... Taka jedna ja lub jeden Ty na pewno nic nie zdziałamy. Ale całą sforą... Sfora Psiego Głosu Forever jest potężna, na pewno damy radę. SPG liczy ponad sto trzydzieści psów. I my mamy nie dać rady? - uśmiecham się blado.
  Frets otwiera pysk, by odpowiedzieć, oczywiście nie ma na to szansy...
  - Frets! - teraz słyszymy wołanie kogoś innego.
  Bet jest teraz więcej. Frets, jako jeden z ich obrońców, znowu jest potrzebny. Zresztą tak jak ja w grocie medyków. Oboje musimy wrócić do pracy, z nadzieją na koniec tych bitew...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz