Miałam dzisiaj pracować na nocną zmianę. Nie jest to tak łatwe, jak się niektórym zdaje. Trzeba biegać po wyznaczonym terenie w zupełnych ciemnościach. Ta noc była wyjątkowo ciemna. Nie widziałam własnych łap. Raz nawet wpadłam na drzewo. No cóż... Biegałam dalej. Wpadłam do rzeki. Byłam cała mokra! Postanowiłam na chwilę się położyć. O moje mokre futro się nie martwiłam. Samo wyschnie. Po krótkim odpoczynku pobiegłam dalej. Nagle wpadłam na jakiegoś psa.
Ktoś?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz