Biegałam po Fallendeer. Nagle zobaczyłam Despero, który szedł spokojnie w moją stronę. Na jego łapie nie było jednak śladu bandarza. Podeszłam do psa i zapytałam :
- Hejka! Jak tam łapa?
- Całkiem dobrze. Zdjęli mi już bandarz.- odpowiedział pies.
- Masz może ochotę na spacer?- spytałam Despera.
- Tak.- powiedział
- Tylko gdzie...- zamyśliłam się.
Despero?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz