- Frets? Nie.. To był tylko przyjaciel. O wiele bardziej zależy mi teraz na Despero. Wiesz... Przez ostatnie tygodnie bardzo się do siebie zbliżyliśmy. - powiedziałam do psa.
- Miłość?- zapytał.
- Nie.. Na to jeszcze za wcześnie. - odpowiedziałam.
W głębi duszy uświadomiłam sobie jednak, że Despero zaczyna dla mnie dużo znaczyć... Nie myślałam o tym długo i rozstałam się z Macho. Podreptałam do jaskini. Zasnęłam dosyć szybko. Czekałam na następny dzień...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz