- Verona !- powoli zacząłem budzić Verie
- Zasnęłam ? - zapytała
- Wychodzi na to że tak - stwierdziłem
-Ojej już jest 7 :12 ?! Muszę się szykować, moja praca czeka! - zawołała
- Uff ... ja zaczynam pracę o 9:00.- powiedziałem
- A ja o 7 : 30 !Muszę się pospieszyć aby zdążyć na czas - powiedziała
- Zrobię ci śniadanie i lunch do pracy - pomogłem suczce , bo wiedziałem że ma mało czasu
-Dziękuje , jesteś kochany !- odpowiedziała
- Proszę , a może o 19 :00 wybieżemy się na wspólne polowanie ?- zapytałem
- Tak ,tak muszę lecieć. Pa- powiedziała suczka i poleciała do pracy
- Pa - nie zdążyłem odpowiedzieć suczce
Verie ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz