Postanowiłam następnego dnia odwiedzić Macho,wiedziałam żeby dać mu odpocząć po spotkaniu.
****
Postanowiłam odwiedzić Macho,żeby się dowiedzieć o co chodzi. Powiedziałam do niego:
-Hej i jak tam?
-No wiesz...
-Ale co?
-Będziemy mieli wojnę.
-Aha.
Nie byłam wyjątkowo przestraszona. Wręcz przeciwnie,chciałam pójść i
walczyć,ale byłam świadoma,że i tak nie pójdę. Nie jestem wojowniczką.
-Macho?
-Tak?
-Mam pytanie. Czy mogłabym walczyć razem z wami?
Macho?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz