- Nawet.- Odpowiedziałam- zdążyłam się już przyzwyczaić
- A masz jakiegoś partnera?- zapytała z ciekawością
- Tak, Jasona, on też mieszka na Fallendeer- odpowiedziałam na zadane mi pytanie- może mnie odwiedzisz?
- Jasne. Czemu nie?- powiedziała wstając.
Poszłyśmy z nad łąki do mojej jaskini. Idąc do mnie cały czas gadałyśmy. Jak to suczki oczywiście. Gdy dotarłyśmy do mnie powiedziałam:
- Usiądź gdzieś a ja przynose coś do picia.
Catherine usiadła w jednym z kątów. Przyniosłam dwie miski napełnione schłodzaną wodą. Zaczęłyśmy pić i tak oto zaczął się kolejny temat:
- Ładnie masz tutaj- powiedziała rozglądając się z uśmiechem
- Dzięki- odwzajemniłam uśmiechem po czym wzięłam łyka wody.
- A twój partner jakie ma stanowisko?- zapytała
- Obrońcą Alf, a twój lekarzem jak się nie myle?- zapytałam
- Tak, dokładniej to pielęgniarzem- powiedziała- O, to bardzo dobre ma stanowisko jak broni Alf.
- Może i tak...-powiedziałam opuszczając łeb w dół
- Co jest?
- Niedawno Jasona zagryzły wilki. Ma rane ale na szczęście żyje. Boje się bo może jeszcze grasują po Fallendeer.
Catherine?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz