- ...musimy zebrać więcej psów - zakończyłam.
- Nie mamy czasu - zniecierpliwiła się mama.
- Lisa ma rację. W czwórkę... - zaczął Hockey.
- Piątkę - spojrzałam groźnie na Hock'a.
-... mamy niewielkie szanse. Nie wiadomo, ilu jest ludzi.
- Zabrało go dwóch - wtrąciłam.
- Tam może być więcej. May, zwołaj jeszcze parę psów...
Maybe odeszła, a my z niecierpliwością usiedliśmy w zaroślach.
Fart/Hockey?
- Nie mamy czasu - zniecierpliwiła się mama.
- Lisa ma rację. W czwórkę... - zaczął Hockey.
- Piątkę - spojrzałam groźnie na Hock'a.
-... mamy niewielkie szanse. Nie wiadomo, ilu jest ludzi.
- Zabrało go dwóch - wtrąciłam.
- Tam może być więcej. May, zwołaj jeszcze parę psów...
Maybe odeszła, a my z niecierpliwością usiedliśmy w zaroślach.
Fart/Hockey?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz