wtorek, 20 maja 2014

Od Hockey'a - CD historii Madeline

 Chwilę stałem nieruszając się, z poważną miną na pysku, po czym zupełnie bez ostrzeżenia wybuchłem niekontrolowanym śmiechem i pchnąłem Madeline spowrotem w błoto. Przygniotłem ją do ziemi, odbierając wszelkie szanse na ucieczkę.
- I co teraz? - Uniosłem jedną brew.
- Tfu - wypluła w bok trochę błota, które dostało jej się do pyska w czasie upadku. - Poddaję się - mruknęła.
- Łatwo poszło - wzruszyłem ramionami i zszedłem. Byłem niemalże czysty.
- Ha! - Krzyknęła i momentalnie zajęła moje miejsce sprzed chwili. - Leżysz.

Madeline?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz