- Wyluzuj, siostra! Jest świetnie...
- Wilk! - Krzyknęła nagle jakaś ludzka suczka, biorąc swoje młode w łapy i podnosząc je.
- Błagam, bardziej pies, z wilka mam mało - wzruszyłem ramionami. - No dobra, tak wyglądam, ale to po babci.
Wszyscy mnie unikali, ale nikt nie uciekał jakoś specjalnie.
- Można na to polować? - Krzyknąłem do siostry.
Podbiegła do mnie nieco podkulona.
- Nie. Nie można.
- Dlaczego? Przecież to bezbronne jest i wolne...
- Ma broń. Gdyby chcieli, mogliby cię zabić. Nie pamiętasz?
- Może coś tam tak... Ale ci nie mają, Aić!
Poczułem ukłucie i nagle zachciało mi się spać...
- Co jest? - Spytałem, gdy obraz zaczął się rozmazywać...
Lisa?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz