- Nie zabronię ci. - warknęłam.
- No właśnie. - powiedziała z satysfakcją. - Więc czemu krzyczysz "Nie"?
- A bo tak lubię. - teraz ja postanowiłam się trochę z nią podroczyć.
- Pff... - prychnęła. - To dosyć dziwna odpowiedź.
- Odpowiedź jak odpowiedź. Mogłam wcale nie odpowiadać, tylko milczeć. - mruknęłam.
- Może i byłoby lepiej.
- Możliwe.
<Chili?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz