wtorek, 22 kwietnia 2014

Od Robina CD historii Shisuhito

 - Shisuhito? Słyszysz mnie? - zaniepokojony doskoczyłem do budzącej się suczki.
 - Tak. - wymamrotała. 
Wymieniłem spojrzenia z Casey, którą wezwałem, gdy Shi zemdlała. Była chirurgiem, ale stwierdziłem że z medyków ją znam najlepiej oraz że poradzi sobie z raną. I nie pomyliłem się. Od razu, gdy wniosłem nieprzytomną Shikoku Ken do swojej nory, Casey zaczęła pracę. Przeczyściła dokładnie poszarpany bok, nasmarowała jakąś maścią i zabandażowała w inny sposób niż ja. 
 - Zostanę z wami. Jutro należy zszyć ranę, inaczej będzie się jątrzyć i zostanie okropna blizna - oświadczyła.
 - Ok.
 Shi obudziła się całkowicie, przetarła oczy i syknęła, gdy próbowała wstać. Casey zmarszczyła brwi.
 - O nie! Do jutra musisz leżeć. 
 - Jak się czujesz? - zapytałem.

<Shi? Ew. Casey? Sorry, brak weny>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz