- Ja też nie wiem gdzie oni są. – Rozejrzałem się we wszystkie strony – Powinniśmy pójść w lewo.
- Dlaczego?
- Nie wiem, ale lewo nie wydaję się takie złe, co? – Amica nie
odpowiedziała. Szliśmy równym krokiem. Panowała między nami dość
niezręczna cisza. Miałem głowę zaprzątniętą własnymi myślami. W pewnym
momencie moja towarzyszka podróży powiedziała:
- Słyszysz to?
- Nie. – Odpowiedziałem zgodnie z prawdą. Spojrzała na mnie dość dziwnym wzrokiem.
- Tam – Ruszyła przed siebie biegiem. Zrobiłem to samo. Amica zatrzymała się i powiedziała.
< Amica? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz