Szedłem spokojnie blisko wysokiej skarpy. Chciałem zwiedzić tereny, dowiedzieć się czegoś. Liczyłem, że spotkam Maybe, Drina lub Hockey'a. Jednak tak się nie stało. W samotności zapoznałem się z "mapą" terenów i zdobyłem informacje na ich temat. Każdy sektor czymś kusił, każdy był inny. Jednak decyzję w sprawie zamieszkania na konkretnym z nich pozostawiłem Cour. Nie znam się zbytnio na różnych takich sprawach i nie mam pojęcia, gdzie szczeniakom będzie najlepiej. Wszystkie maluchy są teraz w szkółce. Courage ponoć miała pójść odpocząć nad jeziorem.
- Fart! - Słyszę krzyk Dry'a. Odwracam się. - Jesteś potrzebny! W tej chwili!
Otwieram szerzej oczy.
- O co chodzi? - Pytam zdziwiony.
< Dry? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz