To, jak to się stało, nie jest do końca możliwe do wytłumaczenia. Chwilę temu walczyliśmy z krwiożerczymi bestiami, a teraz walczymy... Też z krwiożercami, tylko jakby ze światła. Na chwilę zamknąłem oczy, a gdy je otworzyłem, ktoś wrzasnął, ale te stwory już były. Ruda jest za sprytna. Za dużo wie... I w ogóle.
- Świetnie... - Mruknąłem.
Zmobilizowało mnie to do walki. Wstałem i rzuciłem się na najbliższe stworzenie. Ostro oberwałem czymś na rodzaj prądu, ale stworzenie... Kopnęło mnie, wywołując wstrząsy na moim ciele, po czym upadło, kiedy pomógł mi Dry. Zauważyłem obok pola walki Veronę i Cour... "O nie..."
< Verona lub Cour? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz