- Rozgość się tutaj. Chodź, teraz to ja cię oprowadzę.
I zaczęłam go prowadzić po każdym zakątku mojej jaskini. W pewnym momencie zaczęłam już przymykać oczy i się chwiać.
- Może ja już sobię pójdę...
Hockey zaczął podążać w stronę wyjścia. Lecz zatrzymałam go i powiedziałam z uśmiechem:
- Może zostaniesz na noc?
Hock popatrzył na mnie myśląc i po chwili powiedział nieśmiało:
< Hockey? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz