poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Od Rafaello - CD historii Heaven

Gdy Heaven weszła całe rodzeństwo się do niej zbiegło. Wszyscy zadawali jej pytania, jakby była jakąś śpiewającą gwiazdą... piosenkarką. Oni po prostu tacy są.
- Pośpieszcie się, dzisiaj szkoła!- krzyknął tata
- O, nie...- westchnął Devo
*W szkole*
Z nowu spotkałem Irish. Świetnie się z nią rozumiałem. Wreszcie, gdy przerwa się zaczęła mogłem się z nią pobawić. Na początku gra w chowanego, a potem berek. Na tej ostatniej grze się skończyło, bo pani zaczęła wołać na lekcje.
*Następnego dnia rano*
Całe rodzeństwo spało. Wymknąłem się z nory i zacząłem pisać. Wiersz był długi i bardzo jak dla mnie... smutny. Długo nie spałem, a tak samo długo pisałem wiersz. Nagle usłyszałem kroki...
(Heaven?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz