Przewróciłem oczami, ale się uśmiechnąłem. Mimo, że się zgubiliśmy to to był dobry pomysł. Przynajmniej jesteśmy sami. Cisza spokój.
-Jak wrócimy do Sfory?- zapytała suczka
-Nie bój się, znajdziemy drogę.
-Mogę ci zadać pytanie?
-Wal śmiało.
-Czy ty mnie lubisz jak znajomą czy lubisz, lubisz?
Zamurowało mnie. Znamy się jeden dzień a ona się o coś takiego pyta? Owszem lubię ją i spodobała mi się, ale czy ona to ta jedyna? Ja nie wiem czy jestem gotowy na związek.
-A wiesz ty co? Niezłe pytanie...ja, ja....popatrz naszyjnik!
-Ta, jasne.
Podbiegłem do owego naszyjnika, a raczej dwóch naszyjników, które wyglądały tak:
-Ten jest dla ciebie.- powiedziałem i dałem jej jaśniejszy naszyjnik -a ten ciemniejszy ja założę.
<Merci?>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz