czwartek, 23 lipca 2015

Od Green Day C.D. historii Alex'a

- Mmm.. - zamruczałam całując partnera. - Może... Dobranoc. - uśmiechnęłam się.
- Na prawdę? - Alex uniósł "brew"
- Tak. - uśmiechnęłam się. Poszłam zerknąć do maluchów. - Nie sądzisz?..
- Co? - zapytał szybko przysuwając się do mnie.
- ,że powinniśmy zrobić im osobne łoża? Na razie dziewczynki śpią razem, chłopcy też. Nie wiem czy się wysypiają..
- Może? - zapytał zrezygnowany. Chyba nie o to mu chodziło. Zaśmiałam się cicho.
- No dobra.. - uśmiechnęłam się całując psa.


~~~~~~


- Dzień Dobry! - krzyknął wesoło Alex, żeby obudzić szczeniaki na śniadanie.
- Eee.. Co? Już? - zapytał Horizon ocierając oczy.
- Co na śniadanie? - zapytała o wiele bardziej optymistycznie nastawiona Heaven.
- Coś lekkiego. Upieczone ryby. - wyjaśnił tata.
- O! Moje ulubione. - prawie zaśpiewał ze szczęścia Devo.
- No widzisz? - uśmiechnęłam się. - Jest jeszcze coś. - dodałam. Szczeniaki na te słowa usiadły w rządku.
- Co?
- Jutro idziecie do szkoły. A poza tym trzeba wreszcie zorganizować pokazanie szczeniąt..

Alex? Przepraszam, że krótko. Czas mnie goni D: Uciekam mu jakoś. xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz