niedziela, 8 marca 2015

Od Rozy - CD historii Rue

- Cieszę się.- uśmiechnęłam się.- Wiesz co, może jutro pójdziemy na łąkę. Będzie to zaczątek koleżeństwa.
- Świetnie, spotkajmy się przy tamtej dużej sośnie.- wskazała głową na wiekowe drzewo.
- W takim razie do jutra.
Jestem szczęśliwa. W końcu poznałam jakiegoś psa, który chce mnie poznać. aż nie mogę się doczekać jutra.

* Następnego dnia *

Wstałam podekscytowana spotkaniem. Szybko coś przekąsiłam i ruszyłam truchtem pod wyznaczone miejsce. Miałam coś ze sobą dla niej. Rue machała ogonem z daleka.
- Cześć, długo musiałaś na mnie czekać?- spytałam.
- Nie, nie przejmuj się.
Droga na łąkę prowadziła kamienistą ścieżką przez las. Wokół nas biegały różne zwierzęta. Było bardzo ciepło. Kiedy znalazłyśmy się na łące miałam ochotę się poturlać.Dlatego też zrobiłam fikołka i wylądowałam w kępce krokusów i maków.
- Co ty robisz?- śmiała się Rue.
- Cieszę się wiosną, też się połóż.
Zrobiła tak jak jej zaproponowałam. Wyciągnęłam prezencik dla niej.

- To dla Ciebie. Jako początek nowej przyjaźni. Dostałam go w schronisku i od tego czasu nosze go ze sobą.


<Rue?>


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz