wtorek, 17 lutego 2015

Od Sonaty - CD historii Bastera

Powoli szłam kamienistą drogą. Słońce przygrzewało mi policzek. Obok mnie biegły konie. Nagle pod moimi łapami ukazały się wrzosy. Znajdowałam się w lesie wrzosowym. Obok mnie przebiegł pies. Po chwili zatrzymał się i zmierzył mnie wzrokiem: 
- Hej,jestem Sonata-przedstawiłam się.
- A ja Baster- uśmiechnął się.
- Miło mi cię poznać-powiedziałam
-Mi również-skłonił się. Pogadaliśmy jeszcze trochę i każdy wrócił do siebie. 



****dzień później*****


Spacerkiem puszyłam przed siebie. Miałam wrażenia że dzisiaj spotkam 
Bastera. Nie myliłam się. Pies siedział pod drzewem w łapie trzymał wrzos:
- Cześć-powiedziałam


Baster?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz