niedziela, 1 lutego 2015

Od Mściciela - CD historii Liliany

Kiedy już byłem w domu Liliana podeszła do mamy no i zaczęła się rozmowa.Po półgodzinie suczka już się zbierała.Korzystając z tego,że mama skupiała się na Nibiru który bił się z Wichurą wyszedłem z jaskini i pobiegłem za Lilianą.
-Eee,przepraszam?-Spytałem trochę niepewnie.
-Tak?-Suczka odwróciła się.
-Mówiłaś,że uczysz walki tak?
-Tam,a o co chodzi?
-Mogłabyś mnie uczyć?-Spytałem trochę się wahając.Jeszcze nigdy nie musiałem mówić słowa "proszę" lub "przepraszam" więc nie wiedziałem jak się zachować w takiej sytuacji.

Liliana?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz