- Może wybierzemy się na przejażdżkę? - zaproponowała Sonata.
- Pewnie, chodźmy! - odparłem.
*Po wycieczce*
Konie jeszcze biegały, a ja i Sonata leżeliśmy na Końskiej Plaży.
"To idealna chwila" - pomyślałem.
Ale co będzie jeśli Sonata się nie zgodzi? Wziąłem głęboki oddech.
- Sonata muszę Ci coś powiedzieć...
- Mów śmiało.
- Sonata, jesteś dla mnie wyjątkowa. Dzięki tobie moje życie się zmieniło. Już nie liczy się dla mnie przeszłość, ale to co się dzieje teraz. A teraz jesteś Ty. Sonato, czy zostaniesz moją partnerką? - zapytałem.
Sonata?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz