Szłam po krzakach. Świetnie. Ja wilczyca, znów zgubiona. Gdy wyszłam z krzaków zobaczyłam psa. Oczywiście smutnego. Czy każdy pies musi być tu smutny?! Popatrzyłam na psa, a on na mnie.
- Em.. cześć? Przepraszam, jeśli cię wystraszyłam. Jestem nowa w sforze, dodatkowo znów zgubiona. Możesz powiedzieć gdzie jestem? Przed szpitalem - powiedziałam szybko.
Seth?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz