sobota, 31 stycznia 2015

Od Vaniji

Byłam sama w norze ,nagle ktoś zapukał do drzwi.
- Proszę wejść!-krzyknęłam.
- To ja, Rambo...-wymamrotał.
- Czego chcesz?-zapytałam.
- Przeprosić -odpowiedział.
- Przeprosiny przyjęte, a teraz wyjdź -warknęłam.
Wyszedł bez słowa. Wybiegłam za nim.
- Zaczekaj!
- Co!-warknął.
- Ale nadal możemy się przyjaźnić! -uśmiechnęłam się
- No dobrze przyjaciółko -odwzajemnił uśmiech i pobiegł.
Resztę dnia spędziłam na rozmyślaniu, czy ktoś mnie pokocha...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz