Nie mogłam zapomnieć o Fretsie.Chciałam podzielić się z tym co czuję
.Więc poszłam do Hockey'a ,lecz przez chwilę zastanawiałam się czy ja
przypadkiem wszystkiego nie mówię Hockey'owi.No cóż widziałam w nim
starszego brata.
- Cześć !-przywitałam psa
- Cześć-odpowiedział
- Frets nie żyje -rozpłakałam się
- Spokojnie -uspokajał mnie
Nagle weszła Nixa i powiedziała
- Czyli już wiesz ...-odpowiedziała
- Tak -powiedział
- Vanija choć tu do mnie -przytuliła mnie
- Jesteś jedyną osobą ,która mnie pocieszyła-przytuliłam ją mocniej
Hockey patrzył na nas i uśmiechnął się.
- Dobra idziemy już nie będziemy ci przeszkadzać .Paaa- pożegnałam psa
Hockey? Nixa?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz