- Przyszłam się z Tobą zobaczyć... - odpowiedziałam mu nieśmiało.
- To bardzo miłe, ale zaraz będzie walka! - powiedział.
- Ale.. chciałam ci coś dać... - odparłam , wręczając mu swój skarb.
- Co to jest? - zapytał.
- Kamyk. Jedyne wspomnienia z Anglii... - odpowiedziałam mu, po raz ostatni wspominając moje stare dzieje.
Zanim Camper zdążył coś powiedzieć, ja go przytuliłam i odeszłam...
Camper?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz