Powiedziałem co myślę, a ona tak mnie potraktowała. Nie wierzę. To już nie ta sama Maya. Miła, nie szukająca miłości na siłę, Maya... Na pewno się z nią pogodzę, ale nigdy nie będzie tak jak wcześniej. Chciałem jej poszukać i jeszcze raz na spokojnie porozmawiać... Szukałem jej i znalazłem była w towarzystwie Setha i chyba nie miała ochoty ze mną rozmawiać. Wydaje mi się też, że rozmawiali o mnie. Nagle Seth do mnie podszedł i zdenerwowany powiedział:
Seth? Maya?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz