- Witaj Cochie! - powiedziałam, gdy zobaczyłam go w wejściu do mojej jaskini - Co cie do mnie sprowadza?
- A tak przyszedłem, pogadać i w ogóle.
- To może się przejdziemy?
- Dobra. - Ruszyliśmy na oślep przez las.
- Tooo... co tam u ciebie?
- A, wszystko dobrze... - zaśmialiśmy się - czy tylko ja nienawidzę tej niezręcznej ciszy?
- Chyba nie... - znów wybuchnęliśmy śmiechem
- Wiesz jesteś jedyną osobą z którą tak swobodnie rozmawiam... może opowiesz mi coś o sobie?
Chwilę szliśmy w ciszy (tej niezręcznej XD) po czym Cochise powiedział:
Cochise?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz