To co usłyszałam na początku mną wstrząsnęło,ale... zrozumiałam,że żaden pies nie przyznał by się od razu,wiec powiedziałam:
-Spokojnie,wybaczam Ci. Wierzę,że między wami nic nie zaiskrzyło.
-Naprawdę?-odpowiedział i otarł łzy
Musiałam mu w końcu wyznać prawdę i powiedziałam:
-Słuchaj Rambo ja... jestem... w ciąży.
Rambo?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz