-A tak w ogóle to kto Ci pozwolił mówić do mnie Despero?-Warknąłem i
odwróciłem się wskakując na drzewo chociaż rany mnie jeszcze
bolały.Usiadłem na grubej gałęzi i spojrzałem się w dół.Stał tam jeszcze
Frets.
-Spadaj wreszcie!Nie masz własnego życia?-Warknąłem.
Frets?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz