wtorek, 28 października 2014

Od Salavany

Szlam sobie wzdłuź rzeki i dalej doszłam do pięknej naśniowej Polany pełnej motyli i pięknych róźno kolorowych kwiatów. Żółtych, niebieskich, różowych, pomarańczowych, fioletowych i czerwono- purpurowych. Były to piękne tulipany i róże. Ptaki śpiewały dookoła piękne pieśni. Zające skakały a żaby rechotały. "Jak tu pięknie" wzdychnęłam z wrażenia. Nigdy czegoś takiego nie widziałam było cudownie. Myślałam nad nową Sforą Psiego Głosu do której teraz należałam i o rodzicach którzy gdzieś tam daleko są. Oprócz taty bo on jest w raju lepszym świecie. Ale to tylko przez wilki. Na to wspomnienie warknęłam. Nie lubię wspominać o tych rzeczach bo są odległe i uważam je za przeszłość a przyszłość to mój początek i zawsze tak będzie. Natura mnie otacza i jest wokuł mnie co tu można jeszcze chcieć? przecierz wiadomo że to szczyt marzeń i tyle. Moja mama Si jest gdzieś tutaj i o tym teraz muszę myśleć a nie o tacie i wilkach to przeszłość a ja muszę myśleć o przyszłości i moich marzeniach a mam ich sporo gdzieś z 40 lub więcej. Niestety nie można zapomnieć o pewnych żeczach naprzykład o tacie i o naszej wojnie z wilkami kiedy umarł. Wtedy miałam może 5 miesięcy i się strasznie bałam a co dopiero moja mama. No nic warto jednak żyć tym co się ma a nie tym co się miało. Muszę zacząć myśleć o sobie i nie pakować sie w tarapaty moźe i jestem taka i owamta ale to nic ważne że jestem sobą a nie kimś innym. Niestety łatwo się nie poddam w sprawie paru żeczy bo je kocham i z tego nie zrezygnuję dla tego źe innym to nie pasuje. Nagle krzaki się poruszyły i wybiegł z nich jakiś pies lub suczka nie jestem tego pewna.

Ktoś odpowie? Czekam. Pracowałam nad tekstem całe godziny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz