***Fart***
Stanąłem na przeciwko Dry'a. Uśmiechnąłem się do kumpla, pora sprawdzić, kto jest silniejszy...
***Dry***
Fart się do mnie uśmiechnął, ale ja już byłem pewien wygranej.
- Powodzenia - powiedziłem.
***Fart***
- Wzajemnie! - Rzuciłem kpiąco.
Drin odliczył i zaczęło się... Podeszłem do Dry'a, schylony.
***Dry***
Kiedy Fart się do mnie przyczaił, zacząłem go okrążać. Chodziliśmy w kółko, czekając na następny krok.
***Fart***
Obaj doświadczeni, obaj silni. Krążąc, trudno mi było stwierdzić, w którym momencie skoczyć. Ale zacząłem - rzuciłem się na szyję przeciwnika.
***Dry***
Zrobiłem sprawny unik, ale i tak zostałem powalony. Fart uderzył mnie w bok. Kopnąłem go.
***Fart***
Kopnięty z impetem, skuliłem się, co wykorzystał Dry i ugryzł mnie w kark. Zwinięty, próbowałem dosięgnąć jego szyi. W końcu złapałem za kawałek sierści i pociągnąłem.
**Dry***
Trochę to zabolało, ale dałem radę. Nie puściłem, choć wewnątrz krzyczałem. Za dużo walk przeżyłem...
***Fart***
Przewróciłem się tak, aby Dry'owi zmiażdżyć pysk. Puścił od razu. Odskoczyłem, w powietrzu odwracając się w jego stronę.
***Dry***
Nie zrezygnowałem, choć zakręciło mi się w głowie. Skoczyłem na Farta.
***Fart***
Za wcześnie skoczył, jeszcze nie zdążył się ocknąć. Odsunąłem się, skoczyłem i przygniotłem do ziemi. Zaczął się miotać.
***Dry***
Machnąłem łapą, pazurami jadąc mu po pysku. Pisnął.
***Fart***
Krew zalała mi oczy, zacząłem walczyć na ślepo. Chwyciłem Dry'a za szyję, ale wcześniej zdążył mnie ponownie drapnąć. Bolało jak cholera, ale nie mogłem się poddać. Wgryzłem się mocniej.
***Dry***
Zaczęło mi brakować powietrza. Uderzyłem łapą kilkakrotnie o ziemię, na znak przegranej. No cóż, nie chciałem zginąć, a Drin i tak zaraz by przerwał.
***Fart***
Puściłem, pomogłem psu wstać. Nadal nic nie widziałem, ale czułem.
- Dzięki za walkę - powiedziałem do Dry'a.
***Dry***
- Nie ma za co.
Fart otrzymuje 20 LDK z konta Dry'a
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz