Biegłam tak szybko, jak potrafiłam, mając nadzieję, że spotkanie się jeszcze nie zaczęło. Po drodze minęłam kilka psów, aż w końcu wpadłam na polankę, na której zgromadzili się wszyscy lekarze, zielarze i cała reszta, oraz alfa.
- Cześć, dużo się spóźniłam? - spytałam zdyszana.
- Nah, dopiero przed chwilą się zebraliśmy. Siadaj - zachęcił mnie Hockey.
Kiwnęłam głową i usiadłam obok Shayen. Alfa zaczął mówić:
- Zorganizowałem to spotkanie, żeby ogarnąć psy zajmujące się w Sforze medycyną. Po bitwie wiele psów zginęło, w tym także lekarze przeróżnego rodzaju. Musimy podzielić pomiędzy was zadania, tak żeby wszyscy wiedzieli, co i kiedy mają robić.
Spotkanie trwało jeszcze jakiś czas, a gdy wszystko było już ustalone, psy zaczęły się rozchodzić. Miałam już zamiar wrócić do domu, gdy usłyszałam, że ktoś woła moje imię.
<Ktoś ze spotkania?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz