- Ona tak potrafi? - Pomyślałem, ale wolałem nie mówić tego głośno.
Potem spojrzałem na ryby.
- Em... - Wymsknęło mi się.
- Co? - Podeszła bliżej i wzięła jedną.
- Połowę bym odrzucił.
- Dlaczego? - Zmrużyła oczy i zerknęła na stos.
Stanąłem obok i jedną odtrąciłem.
- Hej...
- Mintaj. Anemia i zmiana barwy sierści.
- Och... - Westchnęła.
< Casey? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz