Kopię z furią. Ze złością. Jak ktokolwiek śmie atakować nas zaraz po
odrodzeniu się sfory?! Kim jest ta podła Ruda Wiedźma?! Tak być nie
może! Kopiąc podziemny schron razem z Papim i Zulą, zastanawiam się, co
ja, wybitna tropicielka, robię przy tak beznadziejnej robocie. No tak,
nie było kogo wziąć. Ale w końcu lepiej przydać się SPG tak, niż wcale.
Takie życie.
Nagle nasze niemal spokojne "wykopaliska" przerywa przybycie Setha.
- Słuchajcie... Wiecie, że Ruda Wiedźma jest już na naszym terytorium? - zaczyna niepewnie.
- Co?! - przerywam kopanie.
- Niemożliwe - stwierdza Zula.
- A jednak.
- No co tak stoicie?! Kopiemy szybciej, tak?! - wściekam się. Jestem
praktycznie cała czarna od ziemi, ale przynajmniej mogę wyładować
energię.
- Ale...
- Czego?!
< Seth, ew. Papi/Zula? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz