Woda była ciepła i przyjemna. Seth zanurzył się w niej tak, że jedynie głowę miał ponad taflą wody jeziora. Ochlapał Brook, na co ona odpowiedziała tym samym. Zaczęli również podtapiać siebie nawzajem.
Owczarek przypomniał sobie dni, które spędzał na podobnych zabawach. Był wówczas szczeniakiem. Jako że w pobliżu jego jaskini znajdowała się rzeka, przychodził tam każdego ranka i spędzał w tym miejscu całe dnie.
Uśmiechnął się do swoich myśli.
Brook wykorzystała chwilę, w której był trochę nieobecny, i popchnęła go do wody, znowu podtapiając. Pies szybko podniósł się i odchylił uszy do tyłu. Pobiegł w stronę, gdzie woda była głębsza, ciągnąc za sobą swoją partnerkę.
Zachowywali się jak szczeniaki, jednocześnie śmiejąc się przy tym. Seth dawno nie był w tak dobrym nastroju. Stworzenie tej listy było naprawdę dobrym pomysłem.
Minęły dwie godziny, odkąd dotarli nad ten wodospad. Po tak długim czasie spędzonym na zabawę oboje byli zmęczeni, lecz mimo to szczęśliwi. Poszli w kierunku dużego kamienia, który leżał obok wodospadu, i usiedli na nim. Seth objął ukochaną jedną łapą, a ona oparła głowę na jego 'ramieniu'.
- Co zrobimy, kiedy już wrócimy? - odezwał się owczarek po kilku minutach ciszy.
Brook zastanowiła się przez chwilę. I chociaż Seth zadał jej pytanie, on też zaczął się zastanawiać. Zbliżało się lato, a co za tym idzie - wysoka temperatura, prawodpodobnie słoneczne dni. Byłby to idealny czas na próbę przepłynięcia jak najdłuższej odległości na tratwie przez rzekę Kanga. Seth zawsze chciał coś takiego zrobić. To dość dziwne marzenie, ale przynajmniej wykonalne.
- Co powiesz na rzekę Kanga? - zaproponował, nim zdążyła odpowiedzieć na jego poprzednie pytanie.
W sumie Brook nie miała wyboru - poza tym punktem z listy zostały tylko szczeniaki i zrealizowanie wszystkich marzeń. Na szczeniaki powinni zdecydować się dopiero po Kandze.
Brook? Krótie, wybacz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz