- Easy! - krzyknął i wskoczył do wody.
Szybko wyciągnął ją z wody. Obejrzał suczkę dookoła. Była cała mokra.
Nagle zaczęła kaszleć. Otworzyła oczy. Devo uśmiechnął się do niej i rzekł przybierając poważny ton:
- Chodźmy do Twojego domu. Powinni Cię rodzice zobaczyć.
- Okey...
W kilkanaście minut dotarli do jaskini Bet. W drodze Easy drżała się z zimna. Devo bał się o nią. Wiedział, że może ponieść wszelkie konsekwencje za to, co się wydarzyło.
Przed jaskinią spotkali matkę koleżanki szczeniaka, Another. Na widok swojej córki uniosła "brwi" i bez słowa zaniosła Easy do groty. Szczeniaki nie zdążyły się nawet pożegnać.
Matka Devo była zmartwiona tym, że szczeniak przyszedł później niż zwykle. Przygotowała jednak dla niego resztki z obiadu, który zjadła z jego rodzeństwem. Mały zjadł z wielką przyjemnością i ruszył do swojego pokoju. Od razu przywitały go Roxo i Heaven, wyraźnie ucieszone na widok swojego brata. Za nimi przybiegł Raf, a na końcu Horizon. Wszyscy byli zaciekawieni, dlaczego jeden z piątki rodzeństwa przyszedł później. Devo zaczął opowiadać...
Czas mijał wyjątkowo szybko. Alex wrócił z pracy i od razu zganił swojego syna, za to, że przyszedł dużo później do domu, bez żadnego ostrzeżenia. Devo po raz pierwszy zrozumiał, że zasłużył na karę.
Wokół jego myśli chodziła Easy. Gdzie była? Co robiła? Czy mama na nią nakrzyczała, że przyszła cała mokra?
Nagle zrozumiał, że dzisiejszego dnia strasznie głupio zachował się wobec swojej koleżanki. Musiał ją przeprosić i naprawić ich relacje. Postanowił poprosić swoją siostrę Roxo o pomoc.
- Rox.. Hey! - szturchnął ją.
Mała suczka natychmiastowo otworzyła oczy i przeniosła wzrok na swojego brata.
- Devo, co ty chcesz? - szepnęła.
- Potrzebuję pomocy.
- O takiej godzinie?!
Tak, dosyć późno zorientował się o swoim zachowaniu. Jednak potrzebował pomocy w trybie natychmiastowym.
- Tak.. Bo.... Jak się przeprasza suczki? - zapytał nieśmiało.
- Emm... No... Możesz dać kwiaty...
- Kwiaty? Dobry pomysł! Siostra, jesteś najlepsza! - przytulił ją i walnął się na łóżko.
Zdziwiona Rox również to zrobiła.
Szczeniak wstał równo ze swoim rodzeństwem. Zjadł z nimi upieczone przez ich tatę rybę, a następnie wziął kwiat dla Easy - śliczną, czerwoną różę. Wyszedł ze swoją rodziną prosto do szkoły. Trzymał mocno roślinę, żeby jej czasem nie zgubić.
Gdy wszedł do szkoły, zobaczył swoją koleżankę. Podszedł do niej i rzekł:
- Cześć, Easy. Mam coś dla Ciebie..
Easy odwróciła się i zobaczyła śliczny kwiat.
Easy? ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz